Pozytywny wizerunek firmy w Niemczech

Powrót

Niemieckie prawo w biznesie online

29/09/2020

Naszym dzisiejszym gościem jest Sylwester Minartowicz – w 1989 roku wyemigrował do Niemiec. W 2002 przeszedł pierwszy państwowy egzamin prawny na uniwersytecie Alberta Ludwiga we Freiburgu. W 2008 roku odbył drugi państwowy egzamin prawny, gdzie uzyskał licencję Adwokata. Od 2015 roku prowadzi własną kancelarię, w ramach której koncentruje się na obsłudze polskich przedsiębiorstw działających na terenie Niemiec.
Link do live’a: zobacz teraz!

Kamil Pawlik: Sylwestrze, niemieckie prawo jest dość specyficzne, szczególnie jeśli chodzi o e-commerce. Z punktu widzenia przedsiębiorcy – na co musimy zwrócić uwagę? Jakie są zagrożenia w Niemczech?

Sylwester Minartowicz: Problem wynika przede wszystkim z niemieckiego prawa konkurencyjnego, które jest bardzo wyjątkowe w Europie. Praktycznie w każdym zawodzie i każdym kraju istnieją regulacje prawne, które określają co można robić, w jaki sposób się zachowywać, mniej lub bardziej ingerując w działalność. Podobnie jest z niemieckim prawem konkurencji, które nawiązuje do takich reguł i stanowi, że ich niedotrzymywanie w jakikolwiek sposób, jest nierzetelną konkurencją. Specyfiką niemiecką jest to, kto może takie zachowania sankcjonować. Codzienne, lekkomyślne wykroczenia nie są monitorowane przez żadne urzędy, tak jak jest w wielu krajach. W Niemczech każdy podmiot gospodarczy ma prawo „nawoływać” konkurentów do przestrzegania przepisów prawnych.

Czy każdy podmiot gospodarczy, niezależnie od tego czym się zajmuje, może nawoływać do przestrzegania przepisów? Jak wygląda kwestia sankcji?

Zasadniczo każdy, jednak dotyczy to podmiotów, które znajdują się w relacji konkurencyjnej w stosunku do siebie. Przykładowo ktoś kto produkuje samochody, nie jest konkurencją dla sprzedawcy kwiatów. Przy handlu internetowym istnieją głosy, że każdy kto sprzedaje w internecie, znajduje się w relacji konkurencji. Z reguły sądy przyglądają się temu bliżej i uznają, że muszą być przynajmniej podobne produkty lub ich grupy, które są sprzedawane przez obydwa podmioty, żeby mówić o konkurencji. Jeśli chodzi o sankcje, konkurent nie nakłada kary na drugi podmiot, chociaż z reguły tak jest to odbierane. Konkurent może żądać zaprzestania działań i zobowiązania niepodejmowania ich w przyszłości, co jest bardzo ważnym elementem.

Czy zdarzają się tutaj przykłady nadużycia ze strony firm?

Oczywiście, zdarzają się takie przypadki, ale dzieje się to stosunkowo rzadko. Problem jest taki, że jeśli ktoś rzeczywiście nie przestrzega danych reguł, to jego konkurent ma pełne prawo podejmować działania w stosunku do niego. W praktyce doprowadziło to do tego, że są kancelarie, które wyspecjalizowały się tylko w tym kierunku, w imieniu klientów szukają takich błędów i niejako z tego po prostu żyją. Istnieją także różne stowarzyszenia, które mają na celu dbanie o rzetelną konkurencję na dużą skalę, wysyłają takie upomnienia i monitorują na bieżąco rynek. Niestety często za takimi działaniami stoją bardziej duże interesy, niż rzeczywista ochrona konkurencji, szczególnie jeśli chodzi o wykroczenia formalne. Takie upomnienie nazywa się Abmahnung, czyli upomnienie konkurencyjne.

Jak wybronić się od upomnienia Abmahnung?

Z reguły, jeśli nie ma się doświadczenia, to pierwszym krokiem jest skontaktowanie się z prawnikiem niemieckim, który jest w stanie ocenić czy do takiego wykroczenia doszło, bo zwykle niestety tak. Podmioty, które zajmują się takimi upomnieniami i wyszukiwaniem błędów, raczej nie ryzykują czyli nie wysyłają upomnień, jeśli nie są pewni, że do takiego wykroczenia doszło. Nikt raczej nie wysyła takiego upomnienia w ciemno, a przynajmniej nie zdarza się to zbyt często. Niemniej jednak w pierwszej kolejności zawsze należy sprawdzić czy do takiego wykroczenia faktycznie doszło. Jeżeli nie, odpowiednio należy się bronić i wtedy cała sprawa wygląda zupełnie inaczej, bo mamy merytoryczny powód, żeby taką sprawę bardziej rozdmuchać. Zwykle jednak jest wykroczenie. Zawsze trzeba działać szybko, bo terminy w takich upomnieniach są bardzo krótkie, kilkudniowe. To też jest dozwolone, aby taką presję czasową wywierać. Termin jest ważny i trzeba go dotrzymać. Kolejną istotną kwestią, tak jak wspomniałem, upomnienie jest zawsze połączone z wezwaniem do wydania oświadczenia, że danego wykroczenia nie będzie popełniało się w przyszłości pod rygorem kary – to jest podstawowe roszczenie konkurenta. Zazwyczaj przy takich pismach jest już wzór oświadczenia, na który trzeba uważać, bo często zawiera wiele niepotrzebnych zapisów, których nie trzeba podpisywać, a które wzmacniają pozycję strony przeciwnej. Do tego także przydaje się pomoc prawnika, żeby powykreślał te sformułowania, które są zbędne lub zmodyfikował ten tekst. Oryginał musi zawsze wpłynąć do kancelarii czy stowarzyszenia. Oświadczenie o niepodejmowaniu takich samych działań w przyszłości zawsze musi być wydane pod rygorem kary i obowiązuje właściwie przez całe życie.
Drugim ważnym elementem upomnienia Abmahnung są koszty. Jeśli dany podmiot stwierdził, że jego konkurent dokonał wykroczeń, to ma prawo pójść do adwokata, który napisze za niego takie upomnienie i może wtedy żądać zwrotu kosztów, które poniósł na takiego adwokata. Zasadniczo jeśli jest wykroczenie, to trzeba także zwrócić konkurentowi takie koszty.

Jakie działania prewencyjne możemy podjąć, aby chronić się przed takimi sytuacjami?

Powiedziałbym, że ok. 95% upomnień Abmahnung dotyczy cały czas tych samych punktów. Każdy handlarz, oferujący swoje towary przez internet, ma obowiązki informacyjne. Należą do nich przede wszystkim:
pełna informacja o przedsiębiorstwie (adres, telefon, mail, forma prawna, wpis do rejestru, NIP)
pouczenie o możliwości odstąpienia od umowy (niem. Widerrufsrecht)
polityka prywatności (niem. Datenschutzerklärung)
regulamin

Na koniec zapytam jeszcze – czy Twoim zdaniem warto korzystać z kancelarii internetowych?

Wszystko zależy od tego czego potrzebujemy. Trzeba być tylko świadomym, że kancelarie internetowe mają takie standardowe oferty, które są bardzo tanie, w porównaniu do zwykłej porady prawnej. Polega to na tym, że udostępniają nam różnego typu teksty, w których nie ma żadnego elementu sprawdzenia co do konkretnej sytuacji. Teksty same w sobie są oczywiście prawidłowe i rzetelne. Brakuje tylko takiego równoległego spojrzenia na ofertę. Jeśli chcemy takiej weryfikacji, to musimy skontaktować się bezpośrednio telefonicznie i wtedy już są zupełnie inne ceny. Jednak w niektórych sytuacjach taka pomoc może być jak najbardziej wystarczająca.

Sylwestrze, bardzo dziękuję Ci za dzisiejszą rozmowę!

Ja również dziękuję, pozdrawiam!

Zobacz także

PIXEL KAFFEE – jak to się zaczęło?

Jak odpowiadać na negatywne opinie w sieci?

Pozytywny wizerunek firmy w Niemczech