Facebook Ads w Niemczech – wypromuj swoją firmę!

Powrót

04: Strona internetowa w Niemczech cz.II

25/02/2021

Dzisiaj część II rozmowy o stronach internetowych w Niemczech! Porównamy strony www o różnych celach, a także zastanowimy się, jak sprawdzić, czy nasza strona zawiera wszystkie niezbędne elementy. Bądź z nami!

Link do podcastu: Spotify

Cześć Paweł!

Cześć Paula!

Dzisiaj, tak jak obiecaliśmy, kontynuujemy temat stron internetowych. Zacznijmy od strony wizytówkowej – co tak naprawdę się na niej znajduje? Mamy tutaj świetny przykład jednego z naszych klientów ALLESPERFECT, co na niej znajdziemy Paweł?

Strona wizytówkowa, czyli strona która pokazuje czym zajmuje się nasza firma, w najprostszy możliwy sposób. Co na niej znajdziemy? Przede wszystkim informacje, co dana firma robi, ale w bardzo skróconej formie. Nie staramy się rozpisać wszystkiego bardzo obszernie i dokładnie, tylko krótko poinformować, że zajmujemy się przykładowo sprzątaniem pomieszczeń różnego rodzaju. Druga kwestia to umożliwienie kontaktu. Zwykle jest to formularz kontaktowy lub po prostu numer telefonu i to w zupełności wystarcza, bo jeżeli ktoś chce dowiedzieć się czegoś więcej, to po prostu do nas zadzwoni albo napisze. Czasem tworzy się także małą galerię zdjęć, żeby pokazać jak wygląda nasza praca, ale to nie jest konieczne. Robiąc stronę – wizytówkę koncentrujemy się na tym, aby w pigułce przedstawić czym się zajmujemy i umożliwić kontakt.

Tak naprawdę tworzone są one na jednej stronie, prawda? Nie mamy kilku podstron, które muszą się ładować, tylko poprzez kliknięcie w menu nasza strona zjeżdża nieco niżej.

Dokładnie, to jest tzw. One Pager. Ułatwia on zdecydowanie przeglądanie strony, bo jest mało treści, więc nie ma sensu tworzyć kolejne podstrony, które zawierają po 2 zdania, tylko wszystko mamy w jednym miejscu.

Jaki jest cel takiej strony?

Najczęściej są to strony dla firm usługowych, które nie potrzebują bardzo mocno pozyskiwać klientów przez internet, tylko traktują to bardziej jako swoją wizytówkę. Znamy standardowe wizytówki papierowe, gdzie jest opisane jakie są nasze dane kontaktowe i czym się zajmujemy lub jaką firmę reprezentujemy. Taka strona także jest naszą wizytówką. W momencie kiedy ktoś nas pyta, gdzie może się z nami skontaktować, to zamiast wysyłać mu link do fanpage lub innego profilu, to mamy swoją własną stronę, na której wszystkie informacje, na których nam zależy są przedstawione w wybrany przez nas sposób. To ułatwia nam pracę z potencjalnymi klientami i oczywiście buduje wizerunek naszej firmy.

Czyli podsumowując – wizytówka zawiera kontakt i jest po to żebyśmy wyglądali profesjonalnie dla naszych klientów. Przejdźmy teraz do drugiej części. Po co rozbudowujemy najczęściej stronę wizytówkową?

Powinniśmy wrócić tutaj do miejsca, w którym zastanawiamy się jaki cel powinna spełnić nasza strona internetowa. Przykładowo, posiadamy w swojej ofercie wiele różnych usług i warto w kilku zdaniach wytłumaczyć, na czym każda z nich polega i w jaki sposób jest realizowana przez naszą firmę. Dzięki odpowiedniej podstronie, która opisuje daną usługę, osoba która jest nią zainteresowana nie musi z nami rozmawiać, nie trzeba jej wysyłać maili czy katalogów, bo wszystko jest dostępne na naszej stronie. Można ją tam przekierować lub klient, będąc na naszej stronie, może sam znaleźć informacje o danej usłudze. Dodatkowo, jeśli jest to realizowane w jakimś procesie, to można ten proces także opisać. Można umieścić także odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania np. jak dana usługa jest rozliczana, ile czasu trwa, ile kosztuje, co jest potrzebne aby taką usługę zrealizować itp. Strona internetowa, w zależności od tego, co jest naszym najważniejszym celem i jakie ma spełniać funkcje, może być tak zrobiona aby pomóc w realizacji tych celów.

Czyli tak naprawdę każdą z tych sekcji, które mamy w stronie wizytówkowej, rozbudowujemy na innej podstronie? Przykładowo jeśli w tej krótkiej wersji mamy zakładkę „o nas” – kim jesteśmy, co robimy, to w bardziej rozbudowanej możemy dodać zdjęcia pracowników, każdego z osobna, nasze wartości, to czym się kierujemy, jak się z nami pracuje. Jeżeli chodzi o usługi, to na wizytówkowej mamy np. usługę sprzątania różnych obiektów. Jeśli chodzi natomiast o bardziej rozbudowaną stronę, chociażby na przykładzie naszej strony internetowej, mamy 7 różnych usług i każdą z nich mamy opisaną dokładnie na osobnej podstronie. Właśnie Paweł, dlaczego my nie mamy strony wizytówkowej, tylko dużo bardziej rozbudowaną stronę?

To właśnie jest kwestia tego, jaki jest cel naszej strony www. Jesli chcemy tylko i wyłącznie się przedstawić, umożliwić kontakt i tylko troszkę się przedstawić, to strona wizytówkowa wystarczy w pełni. Kiedy chcemy jednak szerzej opisać to, czym zajmuje się nasza firma, opisać bardziej usługi które oferujemy, to wtedy warto zainteresować się stworzeniem takiej „pełnej” strony internetowej z podstronami, gdzie każda z usług jest szczegółowo opisana. Nie chodzi tylko o to, że jest opisane czym ta usługa jest, ale możemy także umieścić dodatkowe funkcjonalności np. odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania (FAQ), można stworzyć osobne formularze kontaktowe do każdej podstrony, aby zbierać dane, które są dla nas potrzebne w kontekście każdej oddzielnej usługi czy możemy chociażby dodać galerię zdjęć do każdej z nich. Możliwości jest wiele i samo to, że jakąś usługę opiszemy bardzo szczegółowo, pozwoli naszym klientom zrozumieć, na czym ona polega, a więc zaoszczędzimy trochę czasu, gdybyśmy chcieli wytłumaczyć to telefonicznie czy mailowo. Możemy po prostu odesłać ich na konkretną podstronę, aby mogli uzyskać wszystkie informacje. Także ta treść sprawia, że nasza strona internetowa lepiej się pozycjonuje w wynikach wyszukiwania. Google patrzy jakie mamy treści na stronie, ile ich mamy, czy one odpowiadają na to konkrente pytanie zadane w wyszukiwarce i kiedy nasza treść jest obszerna, ale konkretna, to mamy bardzo duże szanse na bycie wysoko w wynikach wyszukiwania. To oczywiście taki dodatkowy element marketingowy, bo przyciągamy osoby, które mają jakiś problem, próbują go rozwiązać i znajdują odpowiedź na naszej stronie internetowej, a w związku z tym istnieje większe prawdopodobieństwo, że będą chcieli się z nami skontaktować i np. daną usługę zakupić.

Powiedziałeś o tym, że tak naprawdę przez to że mamy podstronę, gdzie jest trochę treści, opisane jak wygląda i dla kogo jest dana usługa, ale rozbudowana jeśli chodzi o treść również jest podstrona „blog”, której strona wizytówkowa nie posiada. To też jest jedna z różnic między stroną wizytówkową, a taką bardziej rozbudowaną.

Blog jest świetnym miejscem i osobiście bardzo polecam prowadzenie bloga. Oczywiście nie tylko posiadanie podstrony „blog”, tylko aktywne jego prowadzenie. Czasem pojawiają się tematy, które warto wyjaśnić naszym klientom albo osobom, które interesują się danym zagadnieniem, a które niekoniecznie pasują do opisu usługi. Przykładowo my mamy sekcję blog, gdzie wrzucamy m.in. Pixel Kaffee 2.0, jako podcast, ale także transkrypcja rozmowy. Można wytłumaczyć elementy, które są tylko pośrednio związane z usługą np. jak napisać fajną treść na bloga! Nie będziemy pisać w podstronie „usługi – tworzenie stron internetowych” w jaki sposób napisać dobrą treść na bloga, bo to jest po prostu za długie i zbytnio odbiega od temu usługi, którą oferujemy. Niemniej jednak jest to wartość dodana dla naszego klienta. W momencie kiedy prowadzi swoją własną stronę internetową i jest ona wyposażona w takiego bloga, to może chcieć się dowiedzieć, w jaki sposób prowadzić taki blog na swojej stronie, żeby spełniał on swoją funkcję, dawał wartość klientom i pozycjonował naszą stronę.

No właśnie, z jednej strony pomaga nam we „wzbijaniu się” w wynikach wyszukiwania, z drugiej strony poszerza wiedzę klientów, a z trzeciej daje wartość taką „niesprzedażową”. Jak pisać dobre treści na takiego bloga? Chociaż pewnie to temat na cały kolejny odcinek. [śmiech]

Dokładnie tak. Jednak na pewno taką małą podpowiedzią na początek, jak pisać dobre treści na bloga jest to, żeby pisać o tym co jest interesujące nie dla nas, ale dla naszych klientów. Jeśli chodzi o to, jak wymyślać tematy, to tak naprawdę właśnie w taki sposób jak zrobiliśmy to teraz – po prostu czasem pojawiają się z nikąd takie pytania w naszej głowie i warto wtedy od razu pomyśleć czy można o tym napisać. Albo po prostu klient zadaje nam jakieś pytanie – napiszmy o nim na naszym blogu! W taki sposób można tworzyć bardzo dużo ciekawego contentu.

Zdecydowanie, jeżeli chodzi o słuchanie klientów, to jedna wielka skarbnica wiedzy. Aczkolwiek umiejętność słuchania jest cechą, którą na pewno warto się nauczyć. Co jeszcze różni stronę wizytówkową od tej bardziej rozbudowanej? Jak jeszcze możemy rozbudować naszą stronę? Jakie jeszcze podstrony mają nasi klienci?

Niektóre strony internetowe posiadają różnego rodzaju rozbudowane formularze kontaktowe, które czasem podchodzą nawet pod konfiguratory. W momencie kiedy ktoś chce zamówić jakąś konkretną usługę np. obezpieczenie OC na samochód, to wiadomo że jeśli chcemy takie ubezpieczenie uzyskać, potrzebne jest dużo naszych danych. Można je zebrać w taki sposób, że wysyłamy do klienta maila z rozpiską, czego od niego potrzebujemy, ale możemy też utworzyć specjalny formularz kontaktowy na stronie, gdzie znajdują się pola do wypełnienia. Dzięki temu mamy pewność, że wszystkie informacje zostaną przekazane, a z drugiej strony ułatwia to wypełnienie przez klienta, bo jesteśmy na stronie internetowej, wpisujemy dane w poszczególne okienka i klikamy „wyślij”. Nie musimy się nigdzie logować czy sprawdzać maila, po prostu wysyłamy i gotowe. My jako osoba obsługująca tego rodzaju zamówienia, mamy wszystkie informacje już u siebie. A jeśli jest to inna usługa np. ubezpieczenie na życie, to potrzebujemy innych informacji, więc na podstronie dotyczącej tej usługi, możemy umieścić inny formularz.

Ja bym tutaj dodała jeszcze taką kwestię, aby nie wszystko wpisywać, a możliwie upraszczać uzupełnianie takich formularzy, np. dawać wybór tam gdzie to możliwe.

Dokładnie, przykładowo w tych ubezpieczeniach OC możemy mieć do wyboru, że chcemy OC, ale także AC i dodatkowo jeszcze jakąś inną usługę i po prostu klikamy i zaznaczamy checkbox’y z danymi wyborami. Następnym elementem, jeszcze bardziej skomplikowanym, są konfiguratory. Wiele polskich firm sprzedaje w Niemczech różnego rodzaju ogrodzenia. Aby takie ogrodzenie nasz potencjalny klient mógł zamówić, potrzebujemy dowiedzieć się np. jaki rodzaj ogrodzenia mu się podoba, możemy pokazać grafiki z ogrodzeniami, a on tylko klika te, które najbardziej mu odpowiadają. Później można zapytać go jaki obwód ma jego działka, jak długie ogrodzenie będzie potrzebne, jaką ma mieć wysokość itp. W ten sposób możemy skonfigurować nasze ogrodzenie i wszystkie te informacje z konfiguratora trafiają bezpośrednio do osoby, która obsługuje tego rodzaju zamówienia i dzięki temu już wiadomo o czym jest rozmowa. Sam proces obsługi klienta jest dużo prostszy i łatwiejszy w realizacji, a dodatkowo oszczędza czas i pieniądze, a z całą pewnością klienci lubią tego rodzaju rozwiązania.

Personalizacja jest zawsze w cenie. Jeżeli sami możemy wybrać i dopasować rzeczy pod siebie, a później druga strona dostaje takie informacje, to może przygotować ofertę idealnie dopasowaną do naszych potrzeb. Czy są jeszcze jakieś kwestie, które przychodzą Ci na myśl odnośnie dodatków do stron, które jeszcze mogą ją rozbudować?

Od czasu do czasu spotykamy się z portfolio na stronie internetowej. W takich realizacjach możemy się pochwalić tym, co już wykonaliśmy dla naszych klientów. Wracając do tych ogrodzeń, możemy przedstawić galerię z realizacją poszczególnych projektów, jak wyglądało przed i po, można dodać recenzje naszych klientów czy nagrać filmik.

Dobrze Paweł, chyba przyszedł czas na anegdotkę, prawda? 🙂 [śmiech]

Jak najbardziej! Jest to anegdotka o tym, co możemy sprawdzić po otrzymaniu gotowej strony internetowej. Być może niektórzy z Was czytali książkę „Mit przedsiębiorczości”. Jest tam anegdota o tym, jak autor książki był w hotelu i zaobserwował, że wszystko tam świetnie działa. Jest czysto, potrzeby klienta są zawsze spełniane itd. Autor spotkał się więc z managerem tego hotelu i opowiadał on autorowi, w jaki sposób oni to robią, że wszystko jest takie dograne i m.in. jak to jest, że pokoje są idealnie wysprzątane. Zasada jaką wprowadzili polega na tym, że w momencie gdy jest nowy pracownik, to jest przeprowadzany na nim test „zagiętego rogu kołdry”. Działa to tak, że jest nowy pracownik i ma listę rzeczy, w której zawiera się w jaki sposób ma wyglądać pokój po sprzątaniu i właśnie między innymi takim jednym z elementów jest zagięty róg kołdry. Bardzo łatwo go pominąć, jest on prawie niezauważalny, ale jeśli ktoś zagnie róg kołdry, to jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że całą resztę rzeczy, która wydaje się znacznie bardziej istotna, także zrobił. Osoba sprawdzająca czy dany pokój jest dobrze posprzątany, po prostu wchodziła i sprawdziła czy róg kołdry jest zagięty. Jeśli nic innego nie rzucało się w oczy, a róg był zagięty, to znaczy że z bardzo dużym prawdopodobieństwem pokój jest dobrze wysprzątany.
Możemy także na naszej stronie internetowej przeprowadzić taki test „zagiętego rogu kołdry”. Może być to coś bardzo prostego, przykładowo wchodzimy w formularz kontaktowy, klikamy przycisk „wyślij”, nie wypełniając wszystkich pól i patrzymy czy np. jest informacja, że jakieś pole nie zostało wypełnione i czy owa informacja jest w języku niemieckim. Jeśli to nie jest zrobione prawidłowo, to możemy się spodziewać, że na stronie mogą być jeszcze inne błędy i wtedy warto dać taką stronę do dodatkowej weryfikacji. Natomiast jeśli to jest zrobione dobrze, a jest to coś bardzo mało zauważalnego, to jest duże prawdopodobieństwo, że cała reszta strony jest zrobiona prawidłowo.

Zdecydowanie, czyli takie znalezienie malutkiego punktu, który jeśli jest dopracowany w gąszczu tej całej reszty, świadczy o tym, że jest większe prawdopodobieństwo, że cała strona jest dobrze zrobiona. Co jeszcze możemy sprawdzić? Na pewno szybkość ładowania strony internetowej. Dzięki jakim narzędziom możemy to zrobić?

Tutaj polecam zdecydowanie GTmetrix.

Ja znam jeszcze takie narzędzie jak Google PageSpeed Insights. Znasz je Paweł?

Oczywiście. Nie tylko pozwala nam sprawdzić jak szybko ładuje się nasza strona, ale jak ładuje się na poszczególnych urządzeniach. Tutaj widzimy wyniki osobno z komputera czy smartfona, co pozwala nam zidentyfikować czy powinniśmy wprowadzić zmiany na naszej wersji mobilnej, aby się jeszcze lepie prezentowała na tych urządzeniach.

Dobrze Paweł, czyli poza sprawdzeniem szybkości ładowania, poza „zagiętym rogiem”, co jeszcze możemy sprawdzić?

Sprawdźmy przykładowo czy jeśli ktoś wypełnia formularz kontaktowy, to przychodzi on na nasz adres mailowy. Sprawdźmy także czy strona jest zabezpieczona certyfikatem SSL, o czym mówiliśmy w poprzednim odcinku oraz czy na naszej stronie umieszczone są treści związane z ochroną danych osobowych czy Impressum. Zobaczmy także czy nasza strona dobrze wyświetla się na urządzeniach mobilnych. Możemy także dać stronę do „przetestowania” przez naszych znajomych, aby poruszali się po tej stronie, spróbowali znaleźć konkretne informacje i dali znać, czy napotkali na jakieś trudności.

Podsumowując – jeżeli chcemy prezentować swoje usługi w internecie, natomiast w sposób bardzo prosty, to warto abyśmy zainwestowali w stronę wizytówkową. Jeśli jednak chcemy pozyskiwać klientów, puszczać reklamy, mamy bardziej rozbudowane usługi, w których chociażby potrzebujemy aby klient coś wybrał i stworzył pod siebie usługę, to warto byłoby pomyśleć o bardziej rozbudowanej stronie internetowej.

Dokładnie i tutaj mamy wiele możliwości, ponieważ możemy tworzyć skomplikowane i bardziej zaawansowane formularze kontaktowe, które zbierają informacje, których potrzebujemy, albo stworzyć konfigurator czy dać jakąś niestandardową możliwość skontaktowania się z nami czy chociażby umówienia się na spotkanie online za pomocą kalendarza. To są takie elementy, które pozwalają nam w lepszy sposób obsługiwać klienta. Oczywiście warto pamiętać, że strona internetowa, która ma rozbudowane i odpowiednie opisy, będzie się lepiej pozycjonować.

Czyli jeżeli nadal zastanawiasz się jaką stronę wybrać, to mamy nadzieję, że po tym odcinku wiesz już, w którą stronę chcesz iść. 🙂 Dzięki Paweł!

Dzięki, cześć!

Zobacz także

Google Ads w Niemczech – case study naszej kampanii

Twój sklep internetowy nie sprzedaje? 6 możliwych przyczyn

Facebook Ads w Niemczech – wypromuj swoją firmę!