Facebook Ads w Niemczech – wypromuj swoją firmę!

Powrót

02: Jak założyć i dopasować sklep internetowy do rynku niemieckiego?

11/02/2021

Dziś na tapetę bierzemy sklep internetowy! Jak założyć sklep online? W jaki sposób dopasować go do rynku niemieckiego? I o czym warto pamiętać by przyciągnąć do nas klientów? Sprawdź!

Link do podcastu: Spotify

 

Cześć Paweł!

Cześć Paula!

Pomyślałam sobie, żebyśmy dzisiaj porozmawiali o sklepie internetowym. Wiele osób przenosiło się ze sklepów stacjonarnych do internetu i wiele też się otwiera ze względu na obecną sytuację czy po prostu rozwój jaki mamy, jeżeli chodzi o sprzedaż w internecie. Chciałabym Cię podpytać o kilka najważniejszych kwestii. Jedną z nich będzie to, w jaki sposób założyć ten sklep (jaką opcję najlepiej wybrać), jak dopasować sklep do rynku niemieckiego i o czym warto pamiętać, aby klienci u nas chętnie kupowali. Jaki przykład produktu wybierzemy?

Drapaki dla kotów. 🙂

W porządku, czyli otwieramy sklep internetowy z drapakami dla kotów. Czy platforma, na której chcemy otworzyć taki sklep internetowy jest zależna od naszej ilości produktów?

Jak najbardziej! Powinno się wybrać platformę pod ilość produktów i mamy tutaj podział na 3 kategorie. Pierwsza do 100tys. produktów, druga 100tys. – mln i trzecia, czyli wszystko co większe, z tym że to też nie są granice stałe, tylko płynne. Od 1 do 100tys. bardzo dobrze sprawdzi się Woocommerce, ze względu na to, że jest to dość prosty do utworzenia sklep i posiada mnóstwo możliwości konfiguracyjnych, bardzo dobrze radzi sobie z obsługą sprzedaży i ma także wiele możliwości integracji z innymi systemami. Jest to jeden z najpopularniejszych systemów, jeśli chodzi o tworzenie stron internetowych (mam tutaj na myśli WordPress, a rozszerzenie Woocommerce jest bardzo popularne w odniesieniu do mniejszych sklepów internetowych, takich do 100tys. produktów). Kiedy mamy już bardzo dużo produktów i nasze potrzeby funkcjonalności tego sklepu są na jeszcze wyższym poziomie, np. potrzebujemy zrobić integrację z zewnętrznymi serwisami, to może się okazać że Woocommerce nie jest do tego najbardziej optymalny. Bardzo istotne są bazy danych i stabliność, Woocommerce jest bardzo stabilny jeśli pracuje sam lub tylko z kilkoma integracjami, jednak przy większej ilości może powodować problemy. Jeżeli chodzi o następny poziom sklepu internetowego (przy większej ilości produktów) to jest PrestaShop. Jest ona zdecydowanie droższa we wdrożeniu, ze względu na to, że chociażby same dodatki do takiego sklepu internetowego są płatne jednorazowo i kosztują od 100 do ponad 500 dolarów (w zależności od modułu). Warto pamiętać o tym, że decydując się na sklep na PrestaShop budujemy potężny kombajn możliwości – można go bardzo dobrze skonfigurować, jest bardzo dobry w obsłudze, natomiast tutaj jest po prostu inny próg wejścia. W momencie kiedy chcemy mieć kilkaset tysięcy produktów, albo jakieś bardzo skomplikowane integracje np. z bazami danych, to PrestaShop dużo lepiej sobie z nimi radzi.
Ostatni motyw to Magento. I tak porównując, jeżeli założymy, że Woocommerce jest jak bardzo fajny rower, PrestaShop to taki bardzo dobry skuter, tak Magento jest jak prawdziwy ścigacz. [śmiech] Magento służy głównie do tego, aby tworzyć platformy, które muszą obsługiwać wyjątkowe zadania, czyli rzeczy które są indywidualnie napisane. Na przykład Amazon jest oparty o jądro Magento. Tworząc takie bardzo skomplikowane platformy np. Marketplace lub niektórzy producenci mają coś takiego, zakładając, że sprzedajemy te drapaki dla kotów, ale mamy ich bardzo dużo różnych, z akcesoriami itd., ale jako producentowi nie chce się obsługiwać klientów indywidualnych – dzięki Magento jesteśmy w stanie stworzyć platformę, z której bazy danych będą korzystać inne sklepy internetowe, bezpośrednio oparte także o Magento i w momencie, kiedy taki sprzedawca będzie chciał utworzyć swój sklep internetowy, może wykorzystać tę platformę do tego aby w bardzo prosty sposób utworzyć sklep internetowy dla siebie. Wszystko to może być od razu skomunikowane, zsynchronizowane i połączone z bazą produktów, stanami magazynowymi, obsługą płatności itd.

Czyli te „kombajny” są tak jak powiedziałeś dla bardzo dużej ilości produktów, Presta dla dużych sklepów internetowych, które wymagają wysokiej stabilności oraz integracji nieco mniej standardowych. A my dzisiaj skupimy się bardziej na Woocommerce, ponieważ są najpopularniejsze i stanowią jedną z podstawowych platform sprzedażowych, prawda?

Tak, w momencie kiedy zaczynamy swoją przygodę ze sprzedażą, ja osobiście zalecam rozpocząć właśnie od tego rozwiązania. Wiele osób decyduje się także na skorzystanie z tzw. SaaS’ów, które nie wymagają od nas żadnej konfiguracji projektowej, ani języka programowania czy kontaktu z żadną firmą, która ten sklep wykona. Można go po prostu samemu skonfigurować, zintegrować z płatnościami, kurierami itd. Takie rozwiązanie jest i jest też bardzo popularne, jednak go nie zalecam.

Dlaczego?

Głównie chodzi tutaj o względy ekonomiczne. Te sklepy wyglądają na bardzo opłacalne, jednak według mnie w ogóle takie nie są. Pierwsza kwestia, to za takie sklepy płaci się miesięczny abonament, który jest zależny od tego ile sprzedajemy, ile mamy produktów oraz tego jak za jak wysoką kwotę sprzedajemy. Oni pobierają od nas miesięczną opłatę + prowizję od sprzedaży, czyli jeśli sprzedajemy dużo, to też bardzo wysoka będzie ta prowizja.

Czy w takim wypadku, jeżeli dopiero zaczynamy sprzedawać swój produkt, nie warto zainwestować w SaaS, a dopiero kiedy przekroczymy jakiś próg sprzedaży, zmienić platformę i zainwestować we własny sklep?

Niby tak, tyle że te sklepy na SaaS’ie oprócz tego, że dużo kosztują kiedy się je rozwinie, to problem jest też taki, że one nie do końca są dobrze dopasowane do tego, co sprzedajemy, a co za tym idzie, ciężej osiągnąć sukces w sprzedaży. W momencie kiedy sklep jest tworzony np. przez agencję specjalizującą się w sklepach online (lub kogoś kto się na tym zna), to tworzy ona specjalnie dla nas unikalny layout dla naszego sklepu, który jest dostosowany do branży, produktów oraz klientów, do których kierujemy nasze produkty. Każdy sklep jest wyjątkowy i każdy ma na celu jak najwięcej sprzedawać do swojej grupy odbiorców. Bardzo istotne jest, aby zatroszczyć się o to, żeby nasz sklep idealnie spełniał właśnie te warunki, bo w momencie kiedy w którymś miejscu nie dopilnujemy czegoś, to okaże się, że nikt u nas nie kupuje i nie dojdziemy do tego momentu, gdzie będziemy mogli zrezygnować z naszego malutkiego sklepu i przejść na wyższy poziom.

Okej, przekonałeś mnie, aby stworzyć własny sklep internetowy dopasowany do naszych potrzeb. Jakie są najważniejsze integracje na sklepie internetowym, aby móc zacząć sprzedawać?

Najważniejszą integracją jest niewątpliwie płatność. W momencie kiedy ktoś wejdzie na nasz sklep internetowy, znajdzie produkt, który mu się podoba, utwierdzi się w tym, że chce go kupić właśnie u nas, jego zwieńczeniem jest płatność. Warto zadbać o to, aby dostępne płatności w naszym sklepie odpowiadały temu, czego on lubi używać. Mówiąc o rynku niemieckim musimy pamiętać, że Niemcy nadal bardzo chętnie płacą przez PayPal, chociaż powoli ustępuje on Klarnie, która zdobywa rynek. Także bardzo często płacą kartami kredytowymi, albo bezpośrednio robią przelewy. Jeszcze inną dość popularną formą płatności jest Lastschrift (polecenie zapłaty), gdzie sklep internetowy pobiera pieniądze z naszego konta. To nie jest to samo, co robi PayU, że tam się łączy i robimy jakiś przelew, tylko wpisujemy dane swojego konta, kim jesteśmy i oni robią właśnie to polecenie zapłaty.

Mamy już płatności. Czy następną bardzo ważną integracją będzie logistyka, czyli sposób dostawy?

Dokładnie tak. Tutaj także kwestię tego, z jakiego sposobu dostawy najbardziej lubią korzystać nasi klienci. Klienci mają swoje upodobania jeśli chodzi o dostawy. W Niemczech także są paczkomaty, jednak nie są one tak popularne jak w Polsce. Sposoby dostawy takie jak DPD, DHL, GLS są bardzo popularne w Niemczech i są one także bardzo wysokiej jakości. Rzadko kiedy zdarza się, aby paczka została wrzucona przez płot do kogoś i kurier sobie poszedł. Bardzo fajnie działają integracje głównie z DPD i DHL, gdzie kiedy paczka ma do nas przyjść dostajemy sms’a i maila z potwierdzeniem godziny, możemy napisać, że jesteśmy w domu lub nie, albo poprosić, aby zostawić paczkę u naszego sąsiada, albo odebrać w punkcie, który znajduje się niedaleko nas. Te integracje pozwalają także zaoszczędzić czas, który poświęcilibyśmy na sporządzenie listów przewozowych, bo jeśli mamy zintegrowaną usługę kurierską w naszym sklepie internetowym i nasz klient wybierze np. że chce aby jego dostawa została zrealizowana przez DPD, wtedy automatycznie dolicza się koszt dostawy do jego koszyka, kurier otrzymuje od nas informację, że taka i taka paczka będzie wysyłana, automatycznie tworzy nam list przewozowy, który mamy dostępny w panelu naszego sklepu i generuje się jednym kliknięciem – możemy go pobrać, wydrukować i na spakowaną paczkę nakleić. Zaoszczędza to bardzo dużo czasu i sprawia, że proces sprzedażowy jest dużo przyjemniejszy. Nasz klient za to otrzymuje na skrzynkę mailową o sposobie dostawy, z jakiej płatności skorzystał, otrzymuje fakturę, a także ma powiadomienia o samej dostawie. Kurier po miesiącu czy okresie rozliczeniowym wystawi nam fakturę, którą jednorazowo opłacamy i załatwione. To samo tyczy się także opłaty przy pobraniu.

Powiedziałeś tutaj o fakturze od firmy kurierskiej. A w jaki sposób my możemy wystawić fakturę za zakup?

To także jest zautomatyzowane. W tym momencie nie ma potrzeby wysyłania faktury razem z przesyłką, wystarczy że wyślemy ją online, jeśli ktoś się na to zgadza. Wystarczy, że zrobimy taki checkbox w koszyku w podsumowaniu zamówienia. Faktura ta i tak może być zawsze wysyłana do naszego klienta automatycznie, w momencie kiedy on dokona płatności. Czyli płatność oraz sposób dostawy został wybrany, produkt został opłacony i wtedy automatycznie z naszego systemu generuje się faktura dla kupującego z jego danymi i jest wysyłana na maila podanego w zamówieniu. Oczywiście, można opcję automatyczną wyłączyć i wysyłać faktury ręcznie.

Dobrze, mamy już najważniejsze integracje w sklepie Woocommerce. Czy coś jeszcze?

Ja bym powiedział, że to są najważniejsze integracje w jakimkolwiek sklepie internetowym. Istnieje jeszcze cała masa integracji, które możemy zrobić i pomogą nam one w procesie sprzedażowym. Warto też wspomnieć, że jest możliwość posiadania wspólnych stanów magazynowych dla różnego rodzaju platform, za pomocą jednego panelu administracyjnego w jednej aplikacji, co się bardzo dobrze sprawdza, jeżeli sprzedajemy na kilku platformach jednocześnie. Zapobiega to sytuacjom, aby tego samego produktu, który ktoś kupił np. u nas w sklepie, nie kupił ktoś inny przykładowo przez eBay. W ten sposób mamy jedną bazę, która pozwala kontrolować ile mamy produktów. Tutaj na pewno polecam BaseLinker – jest to platforma, która komunikuje, integruje ze sobą wiele platform z naszym sklepem online, dzięki czemu zarządzamy całą sprzedażą w jednym miejscu, w jednym miejscu sprawdzamy stany magazynowe, generujemy listy przewozowe. Dzięki temu nie musimy skakać między platformami, a w momencie kiedy ktoś kupi np. jedną sztukę naszego produktu poprzez jedną platformę, to stan magazynowy na innych platformach czy naszym sklepie jest pomniejszany o ten produkt. Oczywiście także jeżeli chodzi o raporty sprzedażowe i całą logistykę, jest ona bardzo ułatwiona w momencie kiedy rejestrujemy cały obrót w jednym miejscu.

Mamy sklep internetowy i sprzedajemy… ale sprzedajemy na rynku niemieckim! W jaki sposób dopasować nasz sklep online do realiów rynku niemieckiego? O czym należy pamiętać?

Podzieliłbym te realia niemieckiego rynku na dwie kategorie. Pierwsza to, co lubią klienci, a druga to, co wymaga od nas prawo. Na początku powiemy sobie o naszych klientach. Realia rynku niemieckiego są bardzo proste – sklep po niemiecku, z płatnościami i dostawą, które lubią Niemcy, z dokładnym wytłumaczeniem czym jest ten produkt oraz z zapewnieniem, że produkt, który zostanie dostarczony, to jest właśnie ten, który oglądamy w sklepie.

Czyli zdjęcia, zdjęcia i jeszcze raz zdjęcia + bardzo dokładny opis i wymiary każdej śrubki i części, dobrze mówię? [śmiech]

Bardzo dobrze! Dodatkowo dodałbym tutaj opinie naszych klientów, w miarę możliwości referencje, bo nasza wiarygodność dla potencjalnych klientów będzie dużo większa. Ważne jest także, aby sama forma sklepu internetowego wzbudzała zaufanie, czyli aby znalezienie produktu, którego szukamy, było intuicyjne, oraz informacje, które są nam potrzebne podczas wybierania danego produktu, były pełne i kompletne.

Ja bym tutaj dodała jeszcze chociażby ten czat czy formularz kontaktowy, aby mieć możliwość dopytać, zapytać „na bieżąco” specjalistę. Czasami trudno jest kupić coś, jeżeli nie jesteśmy pewni, np. co do wymiarów czy materiału i dobrze jest tę niepewność rozwiać właśnie poprzez jakiegoś specjalistę.

Zdecydowanie tak. Jest to bardzo dobre rozwiązanie, szczególnie jeżeli sprzedajemy jakieś specjalistyczne produkty lub takie, które wymagają bezpośredniego doradztwa, gdzie proces podjęcia decyzji wykracza np. poza wybraniem koloru. Generalnie pokazywanie ludzi, którzy pracują i są specjalistami w naszej firmie, bardzo buduje zaufanie kupującego.

Powiedzieliśmy tutaj o dopasowaniu naszego sklepu od strony klienta. Jak wygląda to od strony prawnej?

Musimy na początku pamiętać, że w Niemczech prawo jest faktycznie respektowane. Jeżeli przykładowo ktoś nas zgłosi, bo czegoś nie mamy, to jest wiele kancelarii prawnych, które nam bardzo chętnie pomogą i „zacierają rączki”. [śmiech] W Niemczech to zaczyna się robić problem i powoli zaczynają ukrócać ten precedens, bo naprawdę głupie rzeczy były zgłaszane. Jednak prawda jest taka, że w Niemczech warto zadbać o to, by nasz sklep internetowy był wyposażony w takie treści prawne, które odpowiadają stanowi faktycznemu, jak ten sklep funkcjonuje. Jeśli chodzi o to, jakie informacje w takim sklepie muszą być, warto to sobie zwizualizować w taki sposób, że jest klient, który chce dokonać zakupu. Po pierwsze musi wiedzieć od kogo kupuje – taka informacja znajduje się w IMPRESSUM, czyli informacjach o sprzedawcy. Każda strona oraz sklep internetowy musi posiadać Impressum. Druga kwestia, kupujący musi wiedzieć, w jaki sposób przetwarzane są jego dane osobowe (polityka prywatności). Kolejną rzeczą, jaką musi wiedzieć jest to, w jaki sposób jest realizowana sprzedaż, czyli w zasadzie jak wygląda umowa kupna-sprzedaży. W Polsce jest to regulamin sklepu – w Niemczech AGB (Allgemeine Geschäftsbedingungen), gdzie znajdują się informacje m.in. o tym jak realizowana jest sprzedaż, kiedy dochodzi do zawarcia umowy, kiedy możemy dokonać zwrotu, jak jest realizowana płatność, w jaki sposób są dostarczane towary i wszystkie inne kwestie, które wymagają wyjaśnienia.

Czym to się różni od FAQ (czyli najczęściej zadawanych pytań)?

Ponieważ ktoś może nie zadawać danego pytania, a i tak musimy mieć na nie odpowiedź.

Czyli są jakieś podstawowe pytania, na które musimy odpowiedzieć, tak?

W momencie kiedy ktoś dokonuje zakupu w naszym sklepie, to zawiera z nami umowę, więc muszą być mu znane wszystkie warunki tej umowy. Muszą tam znajdować się takie rzeczy jak np. w jaki sposób jest realizowana płatność, bo kiedy ktoś kupi u nas jakiś produkt i dostajemy te pieniądze, to osoba która ten produkt kupiła musi wiedzieć, w jakiej formie może taką płatność dokonać. W związku z tym, jeżeli ta płatność nie będzie działać lub coś się z nią stanie, musi znać sposób, aby te pieniądze odzyskać i do kogo się zwrócić. Dzięki temu nasz klient jest poinformowany na każdym etapie realizacji zamówienia co może zrobić i na co się zgadza.

Paweł, dzięki za rozmowę!

Dzięki, cześć!

Zobacz także

Google Ads w Niemczech – case study naszej kampanii

Twój sklep internetowy nie sprzedaje? 6 możliwych przyczyn

Facebook Ads w Niemczech – wypromuj swoją firmę!